STREET SOCCER 2009

 

Pomimo kapryśnej pogody tegoroczny „STREET SOCCER” przebiegł bardzo udanie. Właśnie ze względu na złą aurę, turniej rozegrany został na hali sportowej przy ulicy Topolowej. Za możliwość przeprowadzenia turnieju na obiektach hali sportowej serdeczne podziękowania należą się panu Tadeuszowi Twarożkowi, który mimo ekstremalnej sytuacji ( decyzja o rozegraniu turnieju na hali zapadła dosłownie na godzinę przed rozpoczęciem rozgrywek ) udostępnił organizatorom obiekt. Pomimo zupełnie innych warunków od planowanych impreza przebiegła w bardzo dobrej atmosferze.

        Po ekspresowej przeprowadzce z obiektów ZSL na halę sportową impreza wystartowała około godziny 15.30. Po przeprowadzeniu losowania skład grup wyglądał następująco: GRUPA „A” – Reszta Świata, Juniorzy MLKS, Pilot Strzelno, Autokomis; GRUPA „B” – Juniors Łabiszyn, The Reds, Kanarki z Meliny, Nieprzewidywalni.

 

      W pierwszym spotkaniu zmierzyły się ekipy Reszty Świata oraz Juniorów MLKS. Jak to często bywa w inauguracyjnym spotkaniu mecz był nieco nerwowy. Górę wzięło doświadczenie Juniorów MLKS, którzy po bramkach Macieja Nowakowskiego i Dawida Niemczewskiego zwyciężyli 2:0. Łukasz Nowak zapewnił zwycięstwo, skromne bo 1:0, drużynie The Reds, w drugim meczu turnieju, pokonując bramkarza Juniors Łabiszyn. Dwie silne drużyny zmierzyły się w meczu numer 3. Autokomis pokonał w nim Pilota Strzelno 3:0 po trafieniach Mateusza Ciesielskiego, Radosława Pięty i Tomasza Kozłowskiego. Niezwykle zacięte spotkanie rozegrały między sobą drużyny Kanarków z Meliny i Nieprzewidywalnych. Zawsze groźne Kanarki i silni personalnie Nieprzewidywalni w spotkaniu, przez niektórych określanym jako mecz turnieju, zremisowali 0:0. Drużyna Reszty Świata, stawiana przed rozgrywkami jako mało groźna dla faworytów, pewnie pokonała jednego z nich – Pilota Strzelno – 2:0 a bramki zdobyli Arkadiusz Radomski oraz Piotr Kotecki. Swoje wysokie aspiracje, w kolejnym spotkaniu, potwierdziły Kanarki z Meliny. Popularni „Meliniarze” rozbili Juniors Łabiszyn aż 6:0 a łupem bramkowym podzielili się bracia Tobiasz i Łukasz Czyścieccy zdobywając po trzy bramki.  Kolejne zwycięstwo odniosła drużyna Autokomisu pokonując Juniorów MLKS 2:0 ( bramki Tomasz Kozłowski i Przemysław Ciepły ). Tym samym „Autokomisowcy”, w toku rozgrywek, stali się najpoważniejszym kandydatem nie tylko do awansu do fazy pucharowej ale i do zwycięstwa w całym turnieju.

Nieprzewidywalni grają z Kanarkami z Meliny

 

   Nieprzewidywalni udowodnili w meczu z Kanarkami, że w gronie faworytów powinno wymieniać się także ich drużynę. Chcąc to potwierdzić powinni pokonać drużynę The Reds, tymczasem po wyrównanym meczu padł remis 1:1 a bramki zdobyli: dla Nieprzewidywalnych Dariusz Budkiewicz, dla The Reds Łukasz Nowak. Przed spotkaniem z drużyną Reszty Świata Autokomis mógł być już niemal pewien awansu. Po golu samobójczym „Autokomisowcy” z kompletem punktów jako pierwsi mogli cieszyć się z awansu do półfinałów. Nieprzewidywalni chcąc awansować z grupy musieli wygrać z drużyną z Łabiszyna. Dwie bramki Krzysztofa Drgasa i jedno trafienie Marcina Brodali dało upragniony awans Nieprzewidywalnym. W ostatnim meczu grupy „A” Juniorzy MLKS pokonali Pilota Strzelno 3:1 i jako druga drużyna z tej grupy uzyskali awans do półfinałów. Bramki w tym meczu zdobyli: dla Juniorów MLKS Tomasz Jańczak, Bartosz Kapsa oraz Maciej Nowakowski; dla Pilota Strzelno Michał Śmigiel. Ostatni mecz w grupie „B”, pomiędzy The Reds a Kanarkami z Meliny, przyniósł zaskakujące rozstrzygnięcie. Po bramce Mateusza Koziorowskiego, „Czerwoni” wygrali 1:0 pozbawiając awansu „Meliniarzy” a samemu zdobywając pierwszą lokatę w grupie i oczywiście awans do fazy pucharowej.

 

Drużyna Juniors Łabiszyn

TABELA KOŃCOWA GRUPY "A"

 

DRUŻYNA

BR+

BR -

BR =

Z

R

P

PKT

1.

AUTOKOMIS

6

0

6

3

0

0

9

2.

JUNIORZY MLKS

5

4

1

2

0

1

6

3.

RESZTA ŚWIATA

2

3

-1

1

0

2

3

4.

PILOT STRZELNO

1

8

-1

0

0

3

0

TABELA KOŃCOWA GRUPY "B"

 

DRUŻYNA

BR+

BR -

BR =

Z

R

P

PKT

1.

THE REDS

3

1

2

2

1

0

7

2.

NIEPRZEWIDYWALNI

4

1

3

1

2

0

5

3.

KANARKI Z MELINY

6

1

5

1

1

1

4

4.

JUNIORS ŁABISZYN

0

10

-10

0

0

3

0

 

Grupa trzymająca władzę

 

W przerwie, na półmetku rozgrywek grupowych, pokaz tańca nowoczesnego breakdance dali nam młodzi b-boye z Konina  Rafał ZbytniewskiKrystian Gawrysiak.

 

Tańczą b-boye z Koniana

 

   W pierwszym półfinale zmierzyły się drużyny Autokomisu i Nieprzewidywalnych. Spotkanie miało bardzo zacięty przebieg a gra chwilami ocierała się o brutalność, co zgodnie podkreślali wszyscy obserwujący mecz. Wydaje się, że stawka, jaką był awans do finału, spowodował wysokie napięcie wśród zawodników a ich charakterność nie pozwalała „odstawiać nogi”. Mecz dostarczył zatem wielu emocji. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Tomasz Lewicki i z udziału w finale mogli cieszyć się Nieprzewidywalni, Autokomisowcy natomiast musieli zadowolić się grą w tzw. małym finale.

Półfinały. Graja Nieprzewidywalni i Autokomis

 

   Czarny koń turnieju, drużyna The Reds zmierzyła się w drugim półfinale z Juniorami MLKS. Spotkanie, podobnie jak pierwszy półfinał, miało bardzo zacięty charakter. Niezwykle waleczni The Reds, ze swoim liderem Łukaszem Nowakiem na czele, grali naprawdę mądry futbol umiejętnie się broniąc jak i sprawnie konstruując akcje ofensywne. Jednak Juniorzy MLKS, dysponujący kadrą grającą razem od lat, w końcówce spotkania przechylili szalę zwycięstwa na swoja stronę. Bramkę na wagę awansu do finału strzelił Szymon Paulus.

 

Drużyna Autokomis. Od lewej: stoją - Tomasz Kozłowski, Jakub Grobelny, Przemysław Ciepły, Tomasz Andrzejwski; klęczą - Radosław Pięta, Mateusz Ciesielski

 

   W tzw. małym finale, czyli w spotkaniu o trzecią lokatę zmierzyły się drużyny Autokomis i The Reds. Obu drużynom niezwykle zależało na zwycięstwie w finale pocieszenia. Autokomisowcy po fazie grupowej z kompletem punktów i bez straty bramki stawiani byli w roli faworytów do zwycięstwa w rozgrywkach, tymczasem pozostała im szansa na maksymalnie trzecią lokatę. The Reds będąc zdecydowanie czarnym koniem turnieju miano to chcieli utwierdzić. Udało się im. Na dwa trafienia Mateusza Koziorowskiego Autokomis odpowiedział tylko jedną bramką z rzutu karnego a skutecznym egzekutorem okazał się Przemysław Ciepły. „Czerwoni” mogli świętować zdobycie trzeciego miejsca a zawodnikom Autokomisu na pewno doskwierało uczucie niedosytu. Ale taki właśnie jest sport. Obiektywnie należy przyznać, że w tym meczu spotkały się dwie godne siebie drużyny. Autokomis z doświadczonymi zawodnikami takimi jak Przemysław Ciepły, Radosław Pięta czy Jakub Grobelny, mającymi za sobą udane kariery piłkarskie, wsparci młodszymi Piotrem Starobratem i Bartkiem Matuszakiem a prowadzeni przez kapitana Mateusza Ciesielskiego zagrali bardzo udane zawody. Jednak w decydujących momentach zabrakło im szczęścia. Natomiast The Reds zebrali bardzo ciekawy skład i dobrze ze swobą współpracując osiągnęli na pewno sukces. Przed rozgrywkami nikt nie stawiał, że zajdą tak daleko, zatem w pełni zasłużyli na tytuł czarnego konia turnieju. Liderujący im Łukasz Nowak wraz z Maciejem Stube bardzo dobrze rozgrywali piłki a uderzający niemal z każdej pozycji Mateusz Koziorowski  siał popłoch wśród wszystkich przeciwników.

 

Drużyna The Reds. Od lewej: stoją - Maciej Stube, Piotr Grzegocki, Łukasz Nowak,  Maciej Sarnowski, Mateusz Adamczyk; klęczą - Mateusz Bernaś, Mateusz Koziorowski, Mateusz Grzegocki

 

   W wielkim finale naprzeciw siebie stanęły drużyny Nieprzewidywalnych i Juniorów MLKS. Nieprzewidywalni, jak sama nazwa wskazuje (heh), byli drużyną trudną do rozgryzienia jeśli chodzi o stawianie na nich jako potencjalnych zwycięzców. Dwa remisy w fazie grupowej i awans rzutem na taśmę do półfinałów, pozwalały przypuszczać jedynie, że to drużyna z dużymi możliwościami ale nie do końca potrafiąca je wykorzystać. Faza pucharowa to zupełnie inne oblicze Nieprzewidywalnych. Wspaniała gra lidera drużyny Krzysztofa Drgasa, bardzo dobra współpraca w ofensywie Tomasza Lewickiego z Marcinem Brodalą i Markiem Jeske plus świetna postawa bramkarza Macieja Planty dały w efekcie grę w wielkim finale. Juniorzy MLKS natomiast i ich udział w finale nie był takim zaskoczeniem. Ekipa juniorów gra ze sobą od lat a i w poprzednich turniejach zachodzili zawsze daleko, byli w końcu obrońcami tytułu z przed roku. Niestety nie udało im się obronić tytułu. Rozpędzeni Nieprzewidywalni pokonali Juniorów MLKS 2:0 po bramce Tomasza Lewickiego i samobójczym golu Bartosza Kapsy ( chociaż kapitan Nieprzewidywalnych twierdzi, że trafienie powinno się jemu zaliczyć :D ).   

Juniorzy MLKS. Od lewej: stoją- Maciej Nowakowski, Damian Baczyński, Szymon Pauls, Bartłomiej Pawlak, Krystian Dzikowski; klęczą - Tomasz Jańczak, Bartosz Kapsa, Dawid Niemczewski

 

Nieprzewidywalni - zwycięzcy turnieju. Od lewej: stoją - Marcin Brodala, Krzysztof Drgas, Dariusz Budkiewicz; klęczą - Maciej Planta, Tomasz Lewicki, Marek Jeske

 

   Po zakończeniu rozgrywek ceremonii wręczenia nagród dokonał Burmistrz miasta Strzelna p. Ewaryst Matczak. Najlepszym zawodnikiem turnieju został wybrany Maciej Palanta, bramkarz zwycięskiej drużyny Nieprzewidywalnych. Tytuł króla strzelców przyznano Tobiaszowi Czyścieckiemu, Łukaszowi Czyścieckiemu i Mateuszowi Koziorowskiemu, którzy zdobili po 3 bramki. Ufundowaną przez p. Bartłomieja Zbytniewskiego nagrodę Fair Play przyznano drużynie Juniors Łabiszyn.

 

Burmistrz Ewaryst Matczak wręcza nagrodę dla najlepszego zawodnika turnieju Maciejowi Planta.

 

 

   Turniej przeprowadzony został również przy pomocy sponsorów którymi byli: URZĄD MIEJSKI STRZELNO, PIEKARNIA I CIASTKARNIA ZBIGNIEW IWIŃSKI STRZELNO, PRZEDSIĘBIORSTWO ROLNO SPOŻYWCZE RZADKIWN, PIZZERIA RETRO STRZELNO, P.H.U. POLDRÓB GNIEZNO. Szczególnie podziękowania należą się Panu Burmistrzowi Ewarystowi Matczakowi, który z wielką życzliwością wsparł naszą inicjatywę oraz Panu Piotrowi Łuczakowi. Sędzią zawodów, podobnie jak w grudniowym "Footabll is Freedom" był Pan Artur Winiarczyk. Opiekę Medyczną zapewniał Pan Karol Wiśniewski - ratownik medyczny. Nagłośnienie dzięki uprzejmości MGOKiR w Strzelnie. Organizatorem imprezy była Społeczna Grupa na rzecz robienia czegokolwiek z nadmiarem wolnego czasu w Strzelnie.

Po ceremonii wręczenia nagród miał miejsce koncert grupy 3R SALAM SOUNDSYSTEM.  

 

 

SKŁADY DRUŻYN

THE REDS

 

  1. Łukasz Nowak

  2. Maciej Sarnowski

  3. Maciej Stube

  4. Piotr Grzegocki

  5. Mateusz Grzegocki

  6. Mateusz Kosiorowski

  7. Mateusz Bernaś

  8. Mateusz Adamczyk

 

PILOT STRZELNO

 

  1. Bartłomiej Wojciechowski

  2. Waldemar Kamasiński

  3. Adam Śmigielski

  4. Robert Kwasek

  5. Sławomir Walkiewicz

  6. Paweł Witczak

  7. Kacper Kuczyński

  8. Michał Śmigielski

 

KANARKI Z MELINY

 

  1. Artur Więzowski

  2. Paweł Paulus

  3. Piotr Słowiński

  4. Mateusz Adamczyk

  5. Tobiasz Czyściecki

  6. Łukasz Czyściecki

  7. Michał Woźniak

  8. Tomasz Kamiński

 

NIEPRZEWIDYWALNI

 

  1. Krzysztof Drgas

  2. Tomasz Lewicki

  3. Marcin Brodala

  4. Marek Jeske

  5. Dariusz Budkiewicz

  6. Maciej Planta

 

JUNIORZY MLKS

 

  1. Szymon Paulus

  2. Damian Baczyński

  3. Bartosz Kapsa

  4. Tomasz Jańczak

  5. Dawid Niemczewski

  6. Bartłomiej Pawlak

  7. Maciej Nowakowski

  8. Krystian Dzikowski

 

AUTOKOMIS

 

  1. Tomasz Andrzejewski

  2. Radosław Pięta

  3. Bartłomiej Matuszak

  4. Mateusz Ciesielski

  5. Jakub Grobelny

  6. Przemysław Ciepły

  7. Tomasz Kozłowski

  8. Piotr Starobrat

 

RESZTA ŚWIATA

 

  1. Michał Wikaryczak

  2. Paweł Dunajski

  3. Tomasz Kowalski

  4. Arkadiusz Radomski

  5. Piotr Kotecki

  6. Szymon Kaszyński

  7. Paweł Płachciński

  8. Michał Banul

 

JUNIORS ŁABISZYN

 

  1. Mateusz Brzykcy

  2. Daniel Muszyński

  3. Krystian Krueger

  4. Łukasz Wojtowicz

  5. Kamil Krueger

  6. Michał Kowalski

  7. Patryk Kośmider

  8. Tomasz Kośmider

 

 

Tekst: Łynias; Foto: Jacek Łuczak